ZOOTERAPIA




Karolina Wacińska

członkini KNPO

Zooterapia, czyli zwierzęta ludziom

 

Źródło: 
http://3.bp.blogspot.com/
 
                Psy, koty czy konie funkcjonują w ludzkiej rzeczywistości już od zarania dziejów. Obecne są w różnych aspektach naszego życia, a ostatnimi czasy coraz częściej korzystamy z pomocy zwierząt w procesie leczenia różnych chorób. W ten sposób powstała zooterapia, inaczej zwana animaloterapią. W przypadku każdej terapii, tak i tej również ogromną rolę odgrywa dotyk. Osoby chore często potrzebują dodatkowej stymulacji na bodźce lub odwrotnie – są na nie zbyt wrażliwe. U każdego jednak ten jeden zmysł odgrywa kluczową rolę w terapii. Wywnioskowano więc, że zwierzę – jako istota żywa, delikatna i ciepła – również może zostać terapeutą. Dziecko może go dotknąć, przytulić, pogłaskać, wziąć na kolana, a nawet pocałować, co sprawia, że czuje się większy spokój i wewnętrzną równowagę. Ponadto zwierzęta akceptują nas takimi, jakimi jesteśmy. Zachowują się naturalnie i spontanicznie, a to pozwala chorym również reagować w sposób swobodny i akceptować siebie samych. Procesy te wyzwalają w organizmie produkcję endorfiny, czyli naturalnej substancji przeciwbólowej, a także kortyzolu i noradrenaliny, które mają wpływ na odporność organizmu oraz regulują poziom szkodliwego stresu.[1]
                Mówiąc o terapeutycznym działaniu zwierząt mam na myśli nie tylko rozwój procesu akceptacji i spontaniczności w wychowanku, ale także szereg zmian motorycznych. Jazda konna czy zabawa z psem mogą korzystnie wpłynąć również na takie aspekty jak rozwijanie koordynacji wzrokowo-ruchowej, motoryki małej i dużej, funkcji poznawczych czy koncentracji uwagi. Poprawia się też umiejętność współodczuwania, komunikacji z otoczeniem, a także odpowiedzialność, samodzielność i zaufanie. W związku z powyższym, w terapii pod uwagę bierze się głównie (ale nie tylko!) takie choroby, jak: autyzm, depresja, ADHD, choroby psychiczne, choroba Alzheimera, artretyzm, dystrofię mięśniową czy stwardnienie rozsiane. [2]
                Ważnym jest też, aby zwierzęta wykorzystywane w terapii były odpowiednio wyszkolone. Zajęcia te są formą pomocy zarówno dla chorych, jak i dla samych zwierząt, często porzuconych i po przejściach. Popularne jest również zakładanie specjalnych hodowli nie tylko w celach zarobkowych, ale właśnie terapeutycznych – twierdzi się bowiem, że niektóre rasy są bardziej predysponowane do tego zadania, ze względu na wyjątkowe cechy charakteru. Zwierzęta więc powinny być przewidywalne, posłuszne, cierpliwe, zrównoważone psychicznie i o łagodnym temperamencie. Poprzez specjalne kursy muszą nabyć umiejętność skupiania się oraz wyzbyć się reakcji lękowych. Zajęcia oczywiście zawsze odbywają się w obecności dorosłego opiekuna, który dba zarówno o dobro zwierzęcia, jak oraz bezpieczeństwo i komfort dziecka.[3]
                W Polsce najpopularniejsze terapie to:
Ø Dogoterapia[4] – zwana również kynoterapią. Jak nazwa wskazuje, jest to terapia z pomocą psów. Zabawa z nimi zmusza do większej aktywności fizycznej, co poprawia motorykę. Najpopularniejsze rasy, predysponowane do tego zadania, to: Samojed, Berneński Pies Pasterski, Golden Retriever, Alaskan Malamute, Cavalier King Charles Spaniel;
Ø Felinoterapia[5] – czyli prościej: kototerapia, terapia z wykorzystaniem kotów. W tym momencie jest ona coraz bardziej popularna w naszym kraju, a główną zaletą kociej braci jest mruczenie, które w szczególny sposób stymuluje wydzielanie endorfin. Preferowane rasy to: Ragdoll, Norweski Leśny, Maine Coon, Pers;
Ø Hipoterapia[6] – jest to terapia wykorzystująca konie. Najczęstszą formą jest jazda konna, która pobudza do utrzymywania równowagi i koncentracji. Nie wyróżnia się specjalnych rasy, preferowanych do udziału w terapii;
Ø Onoterapia[7] – niekiedy uznawana za rodzaj hipoterapii, obecnie samodzielna forma terapii, nawiązująca do pracy z osłami lub mułami. Działanie ma podobne do terapii wymienionej powyżej;
Ø Alpakotrapia[8] – jak nazwa wskazuje, przy tej terapii korzysta się z pomocy alpak. Mogą wydawać się one nieco egzotycznymi zwierzętami jak na nasz klimat, udowodniono jednak, że ich łagodny temperament ma zbawienny wpływ na równowagę psychiczną chorych;
Ø Delfinoterapia[9] – obecnie najrzadziej pojawiająca się w Polsce, ale prężnie rozwijająca się forma terapii z wykorzystaniem delfinów. Odbywać się musi w specjalnie przygotowanych delfinariach, jednak nie ulega wątpliwości, że zajęcia takie mają wspaniały wpływ na dzieci chore, ponieważ zabawa odbywa się w środowisku wodnym.
Powyżej wymienione terapie rozwijają się w naszym kraju bardzo dynamicznie, niestety nadal cierpimy na brak kompetentnej literatury z tej dziedziny. Istnieje kilka pozycji wartych uwagi, jednak w celu szerszego zapoznania się z tematem, odwołuję do docelowych for internetowych, których z kolei powstało bardzo dużo.


[1]http://terapiadzieci.org/2006/06/co-to-jest-zooterapia/ (03.03.2015)
[2]A. Franczyk, K. Krajeńska, J. Skorupa, Animaloterapia, Oficyna Wydawnicza „Impuls”, Kraków 2007
[3]Praca zbiorowa, Czy zwierzęta potrafią leczyć?,Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym Przyjaciel, Warszawa 2009
[4]http://www.dogoterapia.net/ (09.03.2015r.)
[5]http://www.kociezycie.pl/?action=strona&site=134 (09.03.2015r.)
[6]http://konektia.pl/artykuly/183-zooterapia-leczniczy-kontakt-ze-zwierzetami (09.03.2015r.)
[7]http://www.onoterapia.pl/ (10.03.2015r.)
[8]http://www.centrumzooterapii.pl/zooterapia,Alpaki-i-alpakoterapia.html (10.03.2015r.)
[9]http://www.delfinoterapia.cuprum.pl/delfinoterapia/ (10.03.2015r.)